• Print
close
Breaking news

Sie­dzia­łem już drugi mie­siąc w szpi­talu. Kilka tysięcy kilo­me­tr...read more W POPRZEDNIEJ CZĘŚCI „Za dwie godziny spo­tka­nie, a ja nie gotowy. K...read more

Żółty Autobus

Miała na sobie czarną kurtkę, białą bluzkę, szare spodnie i czerwone buty. Wszystko pamiętam od kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem. Od razu mnie zahipnotyzowała swoim wzrokiem. To wtedy pomyślałem ona jest inna. Jest pełna tajemnic, które muszę odkryć żeby się do niej dostać. Ostatnie spotkanie dało mi do myślenia, że chce o nią walczyć. Chce ją poznać. To było jedyne wyjście.

Przez ostatni tydzień nie chodziłem do szkoły. Choroba mnie wykończyła. Jedyne co mi dawało jakąkolwiek radość to ona. Cały czas o niej myślałem. Chciałbym jak najszybciej wydostać się z domu i pójść na przystanek, żeby chociaż ją zobaczyć. Przestawałem powoli myśleć o rzeczywistości. Już wtedy wiedziałem, że się zakochałem. Nikt nie wiedział o mojej cichej znajomości. Mijały kolejne nudne i szare dni. Musiałem przepisać lekcje, a nie było tego mało.

Wróciłem w końcu do szkoły. Lekcje, sprawdziany, kartkówki i nauczyciele. Nic nie dawało spokoju. Pierwszy raz o niej zapomniałem. Zatraciłem się w swoich obowiązkach, ale jedno wydarzenie wszystko zmieniło. Straciłem przytomność na w-f. Zawieźli mnie do szpitala. Rzadko mi się to zdarzało. Nie wiedziałem o co chodzi. Nikt mi nic nie powiedział. Zadałem ostatnie pytanie „Co to jest za oddział? ” nagle za parawanu usłyszałem delikatny głos „Onkologia”. Wtedy cały mój świat legł w gruzach. Totalnie się załamałem. Przecież ja ma tylko 17 lat. Przecież to nie możliwe. Przyszedł lekarz i opowiedział mi o wszystkim i także diagnozę. nowotwór serca. Wiedziałem, że jestem chory, ale nie myślałem że aż tak.

Z parawanu wyszła dziewczyna. Tak to była Oliwia! Opowiedziała mi że nie chciała żebym się dowiedział, że też jest chora. Wstydziła się tego. Bała się, że się od niej odsunę. Wtedy powiedziałem, że ja kocham do końca jej i moich dni, że przejdziemy przez to razem. Damy sobie radę. Całą noc płakaliśmy. Czemu akurat nam to się zdarzyło?! To była pierwsza tajemnica którą odkryłem. Mam coraz mniej czasu na odkrycie kolejnych. Nasza miłość co raz bardziej kwitła. Ja chodź wciąż się źle czułem nie dawałem sobie tego poznać. To było coś cudownego widzieć jej uśmiech każdego dnia. Moja małe lekarstwo.

Zostaliśmy rozdzieleni. Moi rodzice chcieli żebym miał jak najlepszych lekarzy. Pojechaliśmy do Szwajcarii. Przed wyjazdem dostałem od niej siedem listów po jednym na każdy dzień, żebym o niej pamiętał to samo zrobiłem ja. Dojechałem do Szwajcarii, więc otwarłem pierwszy liścik.

„Moje serce jest twoim sercem, a twoje serce jest moim sercem. Już pierwszego dnia wiedziałam, że coś cudownego nas połączy. Jako jedyny dałeś mi nadzieję w cierpieniu. To ty pokolorowałeś mi dzień. Uwielbiam twój uśmiech, twoje niebieskie oczy i to ciepło twoich ramion.

Kocham Cię…”


Kolejna część Autobusu nas zaskakuje. Główny bohater dowiaduje się, że ma nieuleczalną chorobę, ale nie jest w niej sam. Na tym samy oddziale spotyka Oliwię. Pierwszy raz wyznali sobie miłość. Niestety muszą się na pewien czas rozstać. Bohater musi wyjechać do Szwajcarii na chemioterapię. Jednak nie powiedział jej o tym. Oliwa specjalnie dla niego przygotowała krótkie liściki. Co dalej z miłością młodych i chorych nastolatków? Czy chemioterapia się uda?

Zapraszam do komentowania i obserwowania! Dziękuje za przeczytanie tego wpisu oraz przeprasza, że tak długo się nic nie pojawiało 😉

Facebook 

Twitter 

Instagram 

Poprzednie części: NIEBIESKI AUTOBUS, CZERWONY AUTOBUS

Facebooktwitter

Tagi: , ,

2 komentarze

2 komentarze

  • avatar image
    Mateusz @ Turysta
    15 listopada 2015 Reply

    Kolejna wspaniała cześć - jeżeli miałbym to do czegoś porównać to tylko do opowiadania "niemożliwe" Kuby (mam nadzieje ze czytałeś bo blog skasowany) oraz nieskończonego "możliwe". Krótkie rozdziały w dużej ilości naładowane potężnym ładunkiem emocjonalnym ze można by pomyśleć że jest się tam i się obserwuje to z boku - MEGA

  • avatar image
    Mateusz @ Turysta
    15 listopada 2015 Reply

    Kolejna wspaniała cześć – jeżeli miałbym to do czegoś porównać to tylko do opowiadania „niemożliwe” Kuby (mam nadzieje ze czytałeś bo blog skasowany) oraz nieskończonego „możliwe”. Krótkie rozdziały w dużej ilości naładowane potężnym ładunkiem emocjonalnym ze można by pomyśleć że jest się tam i się obserwuje to z boku – MEGA

Leave a reply

Post your comment
Enter your name
Your e-mail address

Story Page