• Print
close
Breaking news

Sie­dzia­łem już drugi mie­siąc w szpi­talu. Kilka tysięcy kilo­me­tr...read more W POPRZEDNIEJ CZĘŚCI „Za dwie godziny spo­tka­nie, a ja nie gotowy. K...read more

The Black Bus #2

Sie­dzia­łem już drugi mie­siąc w szpi­talu. Kilka tysięcy kilo­me­trów od Oli­wii. Przez ten czas wysy­ła­li­śmy sobie codzien­nie maile i pisa­li­śmy na face­book’u. Naj­gor­sze, że nie miała zawsze inter­netu, a SMS-y za dro­gie, ale w cza­sie braku kon­taktu pozna­łem wiele cie­ka­wych ludzi. Na początku leżałem w sali z takim małym chłop­cem. Timi miał na imię i na oko miał z 8 może 9 lat. Miał pro­blemy z ser­cem, ale nic poważ­nego. Powiem Wam, że był mądrzej­szy od nie­jed­nego doro­słego. Dużo opo­wia­dał o swo­jej dziew­czy­nie ze szkoły. Mówił, że jak doro­śnie, spełni jej każde marze­nie, dopóki jego ser­duszko nie prze­sta­nie pukać. 9 latek i takie słowa? Za każ­dym razem wie­czo­rem mi to mówił, a ja za każ­dym razem myśla­łem jakie to dzie­ci­nie i cie­kawe jak to zrobi w tym „cudow­nym” świe­cie. Jak już to powtó­rzył czwarty raz, to zaczą­łem głę­biej nad tym myśleć. Dni Oli­wii i moje są poli­czone. Raczej nie będziemy żyć tyle co prze­ciętny czło­wiek to może warto speł­niać te marze­nia. Mam mało czasu. Pisała mi cały czas, że chciała by się w końcu spo­tkać i spę­dzić ze mną cały dzień. Gdzie­kol­wiek. Do wyj­ścia ze szpi­tala mam jesz­cze tro­chę czasu. Mogę coś przy­go­to­wać.

Po mie­siącu leże­nia w szpi­talu poja­wiła się Ana. Ana miała 16 lat i codzien­nie przy­cho­dził do niej chło­pak. Niby wszystko słodko i pięk­nie, ale w ogóle ze sobą nie roz­ma­wiali, a za para­wanu nic nie było widać. Przez to, że miała pro­blemy ze snem, to bar­dzo czę­sto gada­li­śmy w nocy. Pomy­śla­łem, że warto zapy­tać ją dla­czego z nim nie roz­ma­wia. Uśmiech­nęła się i powie­działa, że tak bar­dzo go kocha, że wystar­czy tylko się przy­tu­lić, spoj­rzeć sobie w oczy i mocno trzy­mać za ręce. To wystar­czy. Powie­działa mi też, że praw­do­po­dob­nie straci mowę i słuch, no i że chciała się po pro­stu przy­go­to­wać. Zaczą­łem myśleć, że ja też tak zaczy­na­łem z Oli­wią. W auto­bu­sie ze sobą prak­tycz­nie nie gada­li­śmy i tylko wymie­nia­li­śmy spoj­rze­nia. Przez całą noc wra­cały mi wspo­mnie­nia. Każda minuta i każda chwila wra­cała. Przy­po­mniało mi się, że kie­dyś czu­łem, że coś przede mną ukrywa, ale cał­ko­wi­cie o tym zapo­mnia­łem.

G1rcfmcvo1_1280Za dwie godziny spo­tka­nie, a ja nie gotowy. Koszula nie­bie­ska czy biała? Dobra kla­sycz­nie biała. Kra­watu nie biorę, tylko bym się w tym dusił. Zęby umyte, włosy uło­żone. Coś czuję, że o czymś zapo­mnia­łem, a no tak! Bez spodni ni­gdzie nie wyjdę. Dobra od początku włosy, koszula, spodnie, buty, kwiaty. Mam nadzieje, że czer­wone róże mogą być. Wiem, wiem mało kre­atywny jestem, ale dziew­czyny to lubią. Boję się tylko czy wszystko się uda. Szes­na­sta powoli, a ona zaraz wycho­dzi. Szybko do auta i do szpi­tala. Mówiła coś o jakieś zmia­nie. Mam nadzieje, że to nic złego. Dobra jesz­cze chwila i powinna być. Mama zaczyna się już na prawdę dener­wo­wać, tak jakby wie­działa co się dzieje. Spy­ta­łem ją o co cho­dzi i nie dosta­łem żad­nej odpo­wie­dzi. Powoli sam tra­ci­łem cier­pli­wość, bo prze­cież byli­śmy umó­wieni. Cier­pli­wość to pod­stawa. Jeny no Oliwa co jest? Gdzie jesteś? Mama spoj­rzała na mnie tak jakby to był koniec, ale nie wiem czego. Kazała mi cze­kać przed wej­ściem i weszła do środka. Nikt ode mnie nie odbie­rał, nawet tata. Zaczęły mi przy­cho­dzić straszne myśli. Minęła godzina i nagle wyszła mama Oliwi. Uśmiech­nęła się do mnie i powie­działa, że Oli­wia wygląda ina­czej. Nie bar­dzo rozu­mia­łem o co jej cho­dziło. Nowa fry­zura? Schu­dła? Uro­sła? I nagle wyszła Oliwa. Cała zapła­kana. Tak to była ona. Miała na sobie bluzę z kap­turem na gło­wie, piekną czer­woną sukienkę i białe szpilki. Pierw­sze co zro­bi­łem to rzu­ci­łem się do biegu, żeby ją przy­tu­lić i dać jej kwiaty. Nagle ona ściąga kap­tur i już zrozu­mia­łem o co wszyst­kim cho­dziło. Naj­gor­sze co się może dziew­czy­nie przy­da­rzyć.

Co się stało Oliwii? Czy po dwóch miesiącach rozłąki oni jeszcze coś do siebie czują? 


Od teraz w każdy poniedziałek o godzinie 17 będą pojawiać się kolejne części!

Wpadajcie też na facebooka, większość informacji co będzie w nastepnym opowiadaniu tam będę pisał.

Facebooktwitter

2 komentarze

2 komentarze

  • avatar image
    Natalia
    29 sierpnia 2016 Reply

    Czekam na kolejną część :)

  • avatar image
    iWONA
    29 sierpnia 2016 Reply

    naprawdę mi siĘ PODOBA I CZEKAM NA KOLEJNĄ CZEŚĆ :) POZDRAWIAM

Leave a reply

Post your comment
Enter your name
Your e-mail address

Story Page