• Print
close
Breaking news

Sie­dzia­łem już drugi mie­siąc w szpi­talu. Kilka tysięcy kilo­me­tr...read more W POPRZEDNIEJ CZĘŚCI „Za dwie godziny spo­tka­nie, a ja nie gotowy. K...read more

OMG #2 To nagle spadło!

Padam z nóg. Praca może bardzo człowieka wykończyć, a szczególnie jak się stoi przez osiem godzin. Nic nie zjadłam, nawet do toalety nie miałam czasu pójść. No, ale w końcu w domu, a no i wieczorem na miasto. Przynajmniej wieczory mam wolne. Fartuch do prania i… O nie! Zostawiłam wszystkie dokumenty i portfel w pracowni. Jak mogłam o tym zapomnieć? To już chyba zmęczenie, za dużo nad tym siedziałam, a może powinnam sobie odpuścić?A nie wiem, ale muszę jeszcze dzisiaj pod to podskoczyć. A miały być takie idealne plany na wieczór…


O nie, chyba spóźnię się do szkoły! Jest już 7:30, a jeszcze muszę iść na przystanek. Dobra, mam wszystko, lecę. Czekaj wychodziłem z domu o 7:31, jestem na przystanku o 7:31. Co tu się wyrabia?! Od mojego domu do przystanku jest 10 min drogi. Zupełnie nie wiem co mam zrobić. Dobra spokojnie, zamknij oczy, oddychaj. Wszystko będzie dobrze! Patrzę na telefon i nagle jest 7:32. Nie wiem zupełnie, co się stało. Nawet nie miałem kogo zapytać lub spróbować to wyjaśnić. Okey, pewnie tylko mi się coś wydawało. Słuchawki na uszy i czekam na Tobiego…

No jak zawsze w szkole same nudy. Każdy idzie w to samo miejsce dzień w dzień. Ja jak zawsze siedziałem z moją paczką. Myśli cały czas mi drążyły w głowie pytanie, czy im o tym powiedzieć, ale to bez sensu, bo pewnie i tak by stwierdzili, że żartuje. Rozmawialiśmy cały czas o wieczornej imprezie, co kto przyniesie, kto będzie i te sprawy. Nie bardzo chciałem iść na tę imprezę, jakoś mnie to męczy. No, ale czego się nie robi dla przyjaciół. Zostały ostatnie lekcje i do domu. Oczywiści autobus musi się spóźnić…

Już w domku. Nikogo nie ma i kartka na lodówce „Nie będzie nas tydzień, kasę masz na stole. Miłej zabawy!”. O tak! Będzie się działo. Czas się ubierać, bo jeszcze do sklepu muszę podskoczyć, a czasu jest mało. Chrupki, coś do picia dobra starczy. Teraz do kasy. O nie, @#$%#@! Znowu! Nikt się nie rusza. Co się dzieje?! Dobra, dobra bez jaj. Pewnie to ukryta kamer. Na pewno! Przecież to nie jest możliwe. Przynajmniej za zakupy nie muszę płacić. Pobiegłem szybko do toalety się ogarnąć i pomyślałem, że przy przystanku po prostu musiałem się uspokoić i wolniej oddychać. Wdech i wydech i tak kilka razy. Wychodzę z łazienki, a akurat drzwi od łazienki strasznie skrzypiały i jak zobaczyłem, że wszyscy się na mnie patrzą, to poczułem ulgę. Już jest dobrze! I krzyknąłem na cały sklep „Japier@#$@%” i wybiegłem.

Lekko zestresowany dochodziłem do domu Tobiego, gdzie już było z kilometra słychać muzykę. Jego sąsiedzi mieli na to wyrąbane. Jedynie co miałem w głowie to porządnie się narąbać. Co chwile przychodziły jakieś nowe osoby, pełno jedzenia, alkoholu. Rodzice Tobiego  pojechali z moimi, więc cała chata wolna. To nie mogło się skończyć dobrze. Kieliszek za kieliszkiem i w końcu wybiła północ…


Gdzie są te klucze? W torebce nigdy nic nie umiem znaleźć. Muszę pomyśleć o czymś innym, może plecak?. Teraz gdzie ja położyłam te dokumenty? No ludzie. Dobra wszystko mam. Może jeszcze zdążę sobie gdzieś wyjść. Czerwona sukienka albo nie, czarna taka niepozorna. Do tego złote szpilki, żeby było choć trochę „imprezowo”. Może to jest mój dzień. Ej! Czemu zasilanie padło?! Tsaa  mój dzień… Dobra jutro się to ogarnie, wyjdę zapleczem. No gorzej już być nie mogło, co to jest?! Boże to się świeci na niebiesko! Dzwonię na policje…”Nie! Tina ogarnij się! Jesteś naukowcem, po prostu podjedź i to zbadaj.” Ciałem to wygląda jak człowiek, mężczyzna w młodym wieku, taki bardziej nastolatek, ale czemu świeci się na niebiesko? Wezmę go do gabinetu. Jak? Jeszcze nie wiem.


Kolejna część najbardziej wyczekiwanego opowiadania na moim blogu. Co się stało na imprezie? Kto to jest Tina? Gdzie jest Cameron?

Wpadajcie także na facebooka, aby dowiadywać się jak najczęściej o nowych wpisach! 🙂

 

Facebooktwitter

Tagi:

2 komentarze

2 komentarze

  • avatar image
    Len
    8 czerwca 2016 Reply

    To wciąga :)

  • avatar image
    Anonim
    18 lipca 2017 Reply

    no no no bitch!

Leave a reply

Post your comment
Enter your name
Your e-mail address

Story Page