• Print
close
Breaking news

Sie­dzia­łem już drugi mie­siąc w szpi­talu. Kilka tysięcy kilo­me­tr...read more W POPRZEDNIEJ CZĘŚCI „Za dwie godziny spo­tka­nie, a ja nie gotowy. K...read more

Let’s start!

Upadki ma każdy. Upadki są większe i są też mniejsze. Za każdym razem możesz upaść inaczej. Każde takie potknięcie może zostawić ślad. Może to być rana, która się szybko zagoi albo wielka rana ,która zostawi bliznę. Od ciebie zależy czy będziesz oczyszczał ranę, czy zaniedbasz to sobie i wda się zakażenie. Czasem sam sobie nie poradzisz i potrzebujesz pomocy, wtedy musisz się do kogoś zwrócić o pomoc. Zawsze możesz udawać odważnego, a możesz pokazać, że jesteś słaby, ale rozsądny. Możesz się wstydzić tego, że upadłeś, a możesz tez wyciągnąć wnioski z tego i iść dalej z nowym doświadczeniem i nauczką. To nic złego.

Blog był jednym miejscem na, którym mogłem się swobodnie wypowiadać. Był zawsze dla mnie i dla ciebie. Każdy, kto do mnie napisał, nigdy nie został pominięty. Starałem się pisać o mojej codzienności, żebyś nie popełniał tych błędów co ja. Chciałem ci pokazać, że mam te same problemy co ty i nie jesteś sam. Starałem się ciebie rozumieć, a ty starałeś się mnie słuchać, poprzez to co pisałem. Byłem zły dla ciebie? Czy zrobiłem coś złego, że straciłeś moje zaufanie? Pisałem zawsze szczerze i uczyłem się na błędach, żeby wpisy były coraz lepsze. Dasz mi jeszcze jedną szansę? Już nigdy nie ucieknę jak tchórz. Będę z tobą tyle, ile umiem. Przestraszyłem się, ze mnie nie chcesz, ale teraz rozumiem swój błąd. Wrócę i zostanę.

A teraz już witam się z Wami i cieszę się, że odważyłem się tu wrócić. Bardzo mi brakowało mojego nieudolnego pisania. Dostawałem również od Was pełno wiadomości. W końcu jestem. I zostanę tu już na zawsze. Nikt ani nic mnie stąd nie ruszy. Niestety to ci przerwało moje pisanie, nie było moją decyzją. Było to jedynym wyjściem z pewnego problemu. Komuś się bardzo nie podobało, że pisze prosto od siebie. Przez ten czas miałem szanse wszystko przemyśleć, nabrać sił i wrócić z nową energią. Będzie zajebiście ❤

To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Jonathan Carroll

Do powiedzenia mam dużo! Nie będę już milczał na problemy, które mnie otaczają. Nie będę siedział już cicho. Mogą czasem zaboleć kogoś moje słowa, a mogą też pokrzepić. Mogą ukazać nasza słabość, a mogą dać nam siłę. To zależy od was. Ja pisze dla Was, ale tez chce, żebyście brali w tym udział. Sam nie dam rady. Im nas więcej, tym lepiej. Więc jeśli macie jakieś tematy, które chcecie poruszyć, to piszcie komentarze lub do mnie, bardzo chętnie tez poczytam komentarze z uwagami i opiniami na dany temat. Mam nadzieje, że macie super dzień ja znikam i widzimy się za niedługo <3

 

Facebooktwitter

No Comments

Leave a reply

Post your comment
Enter your name
Your e-mail address

Story Page