close
Breaking news

Sie­dzia­łem już drugi mie­siąc w szpi­talu. Kilka tysięcy kilo­me­tr...read more W POPRZEDNIEJ CZĘŚCI „Za dwie godziny spo­tka­nie, a ja nie gotowy. K...read more

[ALEX] I na końcu… na końcu będziesz sam(a)

Od dwóch godzin patrzę się w ekran i zabawne, że właśnie o 3:33 nadeszła pora na ten wpis… Ty prawdopodobnie zobaczysz go dużo później – może nawet kilka lat później… nawet nie wiem czy kiedykolwiek go opublikuję.

Jak napisano wyżej jest 3:33 – od dwóch godzin patrzę się w ekran bo chwilę przed północą obudził mnie krzyk – mój własny krzyk i właściwie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że to nie koszmar bo od niepamiętnych czasów nic mi się już nie śni. To prawdopodobnie, a wręcz na pewno krzyk rozpaczy.

Krzyk tak przenikliwy, że kłuje w sercu – ile razy w życiu zdarzyło Ci się być w takim dołku, że jedyne czego oczekiwałeś(aś) to kogoś obok kto zniósłby Twój krzyk, wysłuchał i powiedział najbardziej znane kłamstwo świata… że wszystko będzie dobrze.

Kłamstwo, które zna każdy – każdy chodź raz w życiu chciał jest usłyszeć i każdy chodź raz w życiu je usłyszał i każda z osób, która przeczyta ten tekst chodź raz skłamała właśnie w ten sposób – bo wypada, bo tak trzeba.

Wszyscy kłamiemy – oczekujemy od innych, że będą z nami szczerzy w tej kwestii oszukujemy również siebie, bo przecież Twój przyjaciel, przyjaciółka chłopak czy dziewczyna nie mogliby Cię oszukać – zgadzamy się jednak na pewne kłamstwa jak to wspomniane wyżej – że wszystko będzie dobrze, ale nie tylko….

Wolelibyśmy o wielu rzeczach po prostu nie wiedzieć, ale mimo to oczekujemy szczerości i potem krzyczymy – po co ? By usłyszeć kolejne kłamstwo i katować się na siłę – czy to w ogóle powinno tak działać ?

 

A ile razy okłamałeś sam siebie drogi czytelniku, ile razy dla załatania własnego ego lub komfortu, albo uciekając przed swoimi błędami okłamałeś siebie i innych.

Drugie największe kłamstwo świata…

„Kocham siebie” – mądrzy ludzie mówią, że aby mieć wspaniałe życie, udany związek, dobrą pracę i inne tego typu codzienne pierdoły należy pokochać siebie. Zastanów się tylko co by się stało, gdyby dokładny klon Ciebie mógłby być Twoją drugą połówką.

Teoretycznie? Wg wszelakich filmów i innych mniej lub bardziej ciekawych źródeł byłby to związek idealny, ale pamiętaj, że kij ma dwa końce – Twoja druga połowa oszukiwała by siebie i Ciebie w taki sam sposób, wciskała ludziom ten sam kit i… no właśnie – nie znam Ciebie więc to co po „I” po prostu uzupełnij.

Wiele razy chciał– iść na siłownię, zacząć biegać, coś po prostu zmienić – spełniać marzenia – ale zawsze znalazły się powody, dla których było to przekładane na potem – na tzw wieczne nigdy.

Wiesz jakie było kiedyś moje jedno z marzeń, o którym do dziś bardzo często myślę przed snem? Mieć własne centrum handlowe… nawet nazwę mam dla niego – CH Rodzinka. Rodzice śmieją się z tego do dziś, z mojego domku na Helu i z innych moich planów czy marzeń… ale właśnie tacy są ludzie – niby jest okej, ale kiedy tylko mają okazję to zostawiają Ciebie z jadem, hejtem i podkopanym humorem – „co ludzie powiedzą”, „to głupie”, „zejdź na ziemię” – wiele osób tak robi bo nie potrafi marzyć lub kiedyś potrafiło, ale po kolejnej porażce przestało w ogóle o swoich marzeniach myśleć, a za swoje niepowodzenia obwiniają wszystkich tylko nie siebie samych, jednak oni przyjęli taktykę Psa ogrodnika – „Skoro mi  nie pozwolono uwierzyć w marzenia – tak ja zrobię wszystkim innym to samo”

Jedyne co musisz zrobić to nie pokochać siebie – to uwierzyć w siebie i nie patrzeć na to co mówią i robią inni, aby spełniać swoje marzenia, chodź najważniejsza raba jaką mogę Tobie dać to „Bądź po prostu sobą” – chodź o tym to napiszę coś osobnego, a właściwie mam już napisane.

Ile z Twoich marzeń albo innych planów, nawet tych z dzieciństwa czy późniejszych ruszyło się chodź o krok i nie uległo spaleniu niczym Feniks… jednak feniks się odrodzi, ale to co zostało już raz odłożone w większości – zdecydowanej większości nigdy nie wróci, ale dlaczego?

Ponieważ potem najprawdopodobniej będzie już za późno – możliwości, które mieliśmy na początku drogi po prostu przestaną istnieć lub mieć jakiekolwiek znaczenie np. znajomości, przestaliśmy się interesować tematem lub będziemy sobie wmawiać, że jest za późno i znów odłożymy to tym razem na dobre.

Trzecie i chyba największe kłamstwo ludzkości…

Już zawsze będziemy razem” – to kłamstwo z reguły mówi się na mniej lub bardziej wyraźne życzenie drugiej osoby.

Jeżeli myślisz, że dotyczy tylko związków to jesteś w grubym błędzie bo w nieco zmodyfikowanej wersji dotyczy też wszelkich przyjaźni i znajomości – ilekroć chcę je usłyszeć chce w to uwierzyć – ale muszę naprawdę chcieć je usłyszeć, a jeżeli je stosuje to chcę zrobić wszystko, aby tak było… Ale nie będzie.

Wszystko kiedyś się kończy – związki, znajomości, przyjaźnie – z jednej strony udajemy, ze tego nie widzimy bo przecież są małżeństwa czy znajomości, aż po grób, ale czy na pewno któraś ze stron nie oszukiwała? Bo wygodnie, bo lepiej, bo starych drzew się nie przesadza.

Chcemy by on/ona tu był/a, ale…

Tak bardzo chcemy mieć kogoś kto nas zrozumie, że jesteśmy wiele wybaczyć – nawet jeżeli ta osoba (przyjaciółka, chłopak, ktokolwiek) zrobi coś co Tobie może zaszkodzić to znajdziesz miliony wytłumaczeń, aby to usprawiedliwić – wszystko po to, aby nie być samemu, jednak oszukujemy wtedy siebie po raz kolejny.

Oszukujemy sami siebie – znów – że osoby, którymi się otaczamy będą z nami szczere, że my możemy im powiedzieć wszystko, że to zostanie między wami i na końcu… na końcu będziesz sam.

Ten sen się kiedyś skończy – może będzie trać długo, ale kiedyś się skończy – dlatego każdego należy traktować i spędzać z nim oraz ze sobą czas tak jakby był to Wasz i Twój ostatni dzień.

Nazywają mnie ALEX i właściwie tyle musisz o mnie wiedzieć – ni mniej ni więcej – w zależności od potrzeb dla zachowania mojej anonimowości będę używać zarówno męskiej jak i żeńskiej formy podczas pisania moich wpisów lub zwroty typu wróciłam/wróciłem będą wyglądać mniej więcej tak „wrócił–„… nie bez powodu jest też mój nick. Jeżeli to czytasz to znaczy, że wybrałam/em kilka osób, które pomogą spełnić moje marzenie. Uwielbiam wielokropki – dla jednych to zapychacz jednak w moich tekstach bardzo często pełnią bardzo ważną rolę – w jednych należy się przy nich zatrzymać – w innych po prostu je zignorować, a w jeszcze innych mają dać Tobie do myślenia – to taka „pisarska incepcja jak nazywa to mój znajomy 

P.S.

Ten wpis nie miał być pesymistyczny – to jeden z tych tekstów, który ma Ciebie skłonić do przemyśleń, skłonić do refleksji i być może zmotywować… do bycia lepszym – dla siebie i innych.

P.P.S.

Wiem, że wiele z osób, która czyta ten fragment przeczytała tylko początek tekstu i szuka jego zakończenia właśnie tutaj – jeżeli należysz do tych osób zacznij od początku – to jak w Eurobiznesie… „Wychodzisz w więzienia” jednak w tym przypadku przejdziesz przez start i otrzymasz premię – Lepszego siebie i jest to warte więcej niż 400 nieprawdziwych dolarów.

Od Błażeja

Maila od ALEX (kimkolwiek jest) dostałem jakiś czas temu – otrzymałem też powyższy tekst – ja w pewnym momencie się rozkleiłem i popatrzyłem na siebie z dystansu i chyba wyciągnąłem z tego jakąś lekcję. ALEX będzie tu czasem zaglądać więc traktujcie ją/go jak najlepszego przyjaciela. Uprzedzam również pytania – o autorce/rze wpisu wiem tyle co wy w pochylonej czcionce wyżej – nic więcej i ALEX chce, aby tak zostało i nikt nie próbował szukać.

Facebooktwitter

Tagi: , , ,

3 komentarze

3 komentarze

  • avatar image
    avi
    15 maja 2016 Reply

    zajebiste

  • avatar image
    Morela
    15 maja 2016 Reply

    daje do myślenia...

  • avatar image
    WuWu
    15 maja 2016 Reply

    dla mnie to jest trochę pesymistyczny wpis co nie znaczy że slaby :)

Leave a reply

Post your comment
Enter your name
Your e-mail address

Story Page